Powered by Smartsupp

Bloomy

Otwarcie własnego salonu kosmetycznego, to zdecydowanie jedno z największych marzeń wielu początkujących stylistek brwi i rzęs. Z pozoru wygląda to prosto: wynająć gabinet, kupić niezbędne produkty, meble i można zaczynać. W praktyce wejście w branżę beauty jest jednocześnie tak ekscytujące jak i wymagające i ryzykowne.Szczególnie jeśli chcesz stworzyć miejsce, które nie tylko będzie wyglądać ładnie, ale też będzie przynosić Tobie regularne, wysokie zyski. Jak się za to zabrać, kiedy jest najlepszy moment i z jakimi kosztami trzeba się liczyć? Przeczytaj artykuł do końca!

Od czego zacząć?

Pierwszy krok do otwarcia swojego własnego salonu to kalkulacja i decyzja, czy Twój nowy salon ma zarabiać i utrzymywać Cię od pierwszego miesiąca, czy też możesz sobie pozwolić na stały, spokojny rozwój bazy klientek. 

Najbezpieczniejszy scenariusz to otworzenie salonu wtedy, kiedy co najmniej 50 procent Twoich wizyt pochodzi od regularnych klientek, a przychód pozwoliłby ze spokojem opłacić najem, czynsz, prąd oraz inne koszty, a po ich odjęciu zostałoby Ci chociaż drobna ilość zysku.

Dotrzeć do tego momentu można w różne sposoby. Pracując w innym salonie do momentu, w którym stwierdzisz, że masz na tyle dużo swoich klientek, że możesz działać na własną rękę lub od samego początku przyjmować klientki na przykład w zaciszu swojego domu. Mimo, że może wydawać się to niekomfortowe to dzięki temu nie wchodzisz w biznes w ciemno i od pierwszego miesiąca masz choć delikatną przewidywalność. 

Wybór lokalizacji

Dobra lokalizacja to podstawa. Mały gabinet na osiedlu może być lepszym wyborem niż elegancki lokal w centrum, jeśli w pobliżu mieszka więcej potencjalnych klientek.

Ważne aspekty na które warto zwrócić uwagę:

  • Witryna na ulicę – Element, który z jednej strony przyczynia się do łatwości w znalezieniu Twojego salonu, a z drugiej jest to element marketingowy, dzięki któremu możesz reklamować swoją markę za darmo prosto do przejeżdżających lub przechodzących obok osób.
  • Miejsca parkingowe – Dodatkowe udogodnienie dla Twoich klientek. Oszczędza czas i oferuje komfort.
  • Wielkość lokalu – Jeśli planujesz rozwijać się powoli, bez zatrudniania kadry na start, nie stawiaj na wysokie metraże. Pamiętaj, że z większym metrażem przychodzą większe koszta najmu, czynszu, prądu jak i samego zagospodarowania przestrzeni. 

Formalności i wybór działalności

Jeśli nie miałaś wcześniej działalności, na początek nie komplikuj – JDG jest najprostszą i najbardziej odpowiednią drogą. 

Druga kwestia to jest to, czy warto zostać podatnikiem VAT, ponieważ właśnie z tą decyzją zderzysz się podczas zakładania działalności.  

Od 1 kwietnia 2024 VAT dla branży beauty został obniżony z 23% do 8%. Co to oznacza dla Ciebie? To, że do każdej sprzedanej usługi w zakresie stylizacji brwi i rzęs doliczysz nie 23% a tylko 8% podatku VAT. To wielka ulga dla podatników VAT, ponieważ mniejsza część ich całkowitej sprzedaży to podatki, co realnie wpływa na margines zysków. Mimo to, wiele indywidualnych stylistek brwi i rzęs nie decyduje się na zostanie podatnikiem VAT, ponieważ jest to dodatkowe zobowiązanie względem urzędu skarbowego (trzeba składać odpowiednie dokumenty) oraz najzwyczajniej przynosi to sumarycznie większe obciążenie podatkowe niż ich korzyści.

Mimo to, jeśli zaczniesz generować ponad 200 000zł rocznie, rozliczanie podatku VAT staje się obowiązkowe. 

Ile kosztuje otwarcie salonu

To pytanie pada najczęściej i jednocześnie nie ma jednej odpowiedzi. Wszystko zależy od skali. Poniżej orientacyjne widełki startowe:

  • wynajęcie lokalu: od 1500 do 5000 zł miesięcznie, w zależności od miasta i standardu
  • Kaucja lokalu: Najcześciej wartość jednomiesięcznego najmu
  • Jeśli wynajmujesz za pośrednictwem biura nieruchomości to często kolejna wartość jednomiesięcznego najmu
  • remont i wykończenie: od 5 do 25 tysięcy
  • wyposażenie podstawowe: fotel, łóżko kosmetyczne, lampy, szafki, organizer, wózek – najczęściej od 3000 do 8000 zł

Łącznie oznacza to, że absolutne minimum to około 15 tysięcy złotych, a profesjonalny start od razu na najwyższym poziomie to 25-40 tysięcy. Nie są to kwoty małe, ale warto patrzeć na to jak na inwestycję, która później zaczyna na siebie pracować.

Zespół Bloomy radzi:
Nie popadaj w pułapkę porównywania się do innych salonów. Nie musisz zaczynać z najwyższego poziomu luksusu. Najważniejsze w tym momencie to zbudować fundamenty. Oferować wysokiej jakości usługi, na najlepszych produktach z doskonałą obsługą, a wzrost siły Twojej marki pozwoli Ci stabilnie rozwijać Twój salon.
Logo Bloomy

Kiedy jest najlepszy moment

Paradoksalnie najlepszy moment na otwarcie salonu kosmetycznego nie jest wtedy, kiedy “będziesz gotowa”, bo gotowa nie będziesz nigdy. To raczej moment, w którym masz:

  • stabilną liczbę klientek, która stale rośnie
  • Czujesz, że Twoje doświadczenie i umiejętności pozwalają kreować ponadprzeciętne efekty 
  • plan rozwoju na najbliższe 12 miesięcy
  • poduszkę finansową minimum 2-3 miesiące działania

Jeśli któryś z tych elementów kuleje, to nie znaczy, że musisz rezygnować. Po prostu warto go dopracować, zanim podejmiesz ostateczną decyzję. 

Marketing i budowanie marki

Wielu właścicieli salonów myśli, że marketing zaczyna się po otwarciu. A to błąd. Marketing zaczyna się miesiąc, dwa, czasem trzy miesiące wcześniej. Tworzysz wtedy społeczność, pokazujesz efekty prac, edukujesz, opowiadasz o procesach i budujesz zaufanie. Im wcześniej zaczniesz, tym mniej stresu będziesz miała w pierwszych tygodniach.

W celu komunikowania jasnego, klarownego przekazu, zadbaj o spójność w komunikacji, ale także spójność graficzną w zakresie social mediów jak i wystroju Twojego nowego salonu. 

Czego obawiają się Stylistki brwi i rzęs przed otwarciem swojego własnego salonu?

Poza wieloma zaletami i wizją przyszłych zarobków są także obawy. To właśnie one często hamują młode ambitne kobiety, przed stworzeniem swojego własnego salonu. Czego najczęściej obawiają się stylistki? Zapytaliśmy Darię Krzaczyńską – Instruktorkę z wieloletnim doświadczeniem, która na codzień doświadcza dziesiątek pytań, ze strony początkujących stylistek.” Bardzo często spotykam się z obawami kursantek, które marzą o własnym salonie, ale boją się zrobić ten pierwszy krok. Najczęstsze lęki, o których mówią, to: 

Strach, że „nie jestem jeszcze wystarczająco dobra” – wiele dziewczyn ma wrażenie, że muszą być perfekcyjne, zanim otworzą salon. Zawsze powtarzam im, że każda z nas kiedyś zaczynała i że rozwój przychodzi w praktyce, z każdą kolejną klientką, a nie tylko na szkoleniach. 

Obawa przed brakiem klientek – martwią się, że nikt nie przyjdzie, że „rynek jest już pełny”. Moja odpowiedź jest prosta: na autentyczność i dobrą jakość zawsze znajdzie się miejsce. Uczę je, jak budować swoją markę krok po kroku – od social mediów, przez zdjęcia prac, po podejście do klienta. Często mówię: “Nie potrzebujesz od razu pełnego kalendarza – potrzebujesz pierwszych kilku zadowolonych klientek, które zaczną Cię polecać.” 

Lęk przed formalnościami i odpowiedzialnością – założenie działalności, podatki, ZUS, umowy – to brzmi przerażająco, zwłaszcza na początku. W takich sytuacjach tłumaczę, że da się to poukładać krok po kroku, a do wielu rzeczy można mieć wsparcie (księgowa, doradca, gotowe materiały, dofinansowania). Najważniejsze, to nie rezygnować tylko dlatego, że czegoś jeszcze nie umiemy – wszystkiego można się nauczyć. 

Strach przed oceną innych – „co jeśli mi nie wyjdzie?”, „co powiedzą inni?”, „a jeśli popełnię błąd?”. Zawsze powtarzam: „Najgorszy błąd to ten, którego nie popełnisz, bo nawet nie spróbujesz”. Porażki są częścią drogi, a nie powodem, żeby z niej zejść. Za każdym razem, kiedy słyszę te obawy, staram się przede wszystkim motywować i wspierać. Mówię moim kursantkom, że: „Nie musisz być gotowa w 100%, żeby zacząć. Wystarczy, że zrobisz pierwszy krok – reszty nauczysz się po drodze.” Wiem, jak wiele odwagi wymaga otwarcie własnego salonu, ale z doświadczenia mogę powiedzieć, że naprawdę warto. Widzę, jak dziewczyny, które jeszcze niedawno bały się podjąć decyzję, dziś prowadzą swoje miejsca, mają stałe klientki i są dumne z tego, co zbudowały. I właśnie to powtarzam każdej kolejnej osobie: spróbuj, bo możesz zyskać dużo więcej, niż teraz jesteś w stanie sobie wyobrazić. ”

Daria to z pewnością jeden z większych autorytetów w branży stylizacji brwi i rzęs. Jest ogromną inspiracją dla stylistek w całej Polsce, a jej szkolenia pozwoliły dziesiątkom ambitnych kobiet wejść z odpowiednim przygotowaniem w branżę i rozwijać swoje kariery. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o szkoleniu Darii, wejdź na: Szkolenia ze stylizacji brwi i rzęs Łódź

3 znaki, że jesteś gotowa na otwarcie własnego salonu

Gotowość do otwarcia własnego salonu jest ciężka do jednoznacznego określenia, bo przecież gotowość dla jednej stylistki to jest fakt, że ma przecież zrobione szkolenia i kilka udanych zabiegów na modelkach, dla drugiej gotowość będzie definiowana przez odpowiedni zapas gotówki, dokładne przeszkolenie na wszystkich płaszczyznach i posiadanie klarownego planu na rozwój. Jest jednak kilka rzeczy, które warto obserwować, a będą one dość wymiernymi wyznacznikami, a są to:

Liczba powracających klientek – Jeśli stale rośnie (niezależnie jak szybko) to znaczy, że przekonujesz do siebie coraz więcej klientek, a Twoja baza realnie rośnie. Jest to bardziej efektywny wyznacznik niż liczba nowych Klientek, która może się zmieniać w zależności od sezonu, działań marketingowych itd. 

Masz gotówkę na remont lokalu i na min. 2/3 miesiące działalności – Gotówka na remont lokalu jest dość oczywistą sprawą, ale niektóre stylistki zapominają o bezpiecznej poduszce finansowej. Warto ją mieć, ponieważ nawet jeśli wszystkie przyszłe koszty i przychody zostały przeliczone, to zawsze, tym bardziej na początku, mogą się zdarzyć nieprzewidziane przeszkody. Poduszka finansowa na otwarcie Twojego salonu zabezpieczy Cię i da Ci możliwość podejmowania decyzji z chłodną głową. Im większa poduszka finansowa tym większe bezpieczeństwo.

Posiadasz działającą strategię marketingową – Niezależnie czy będzie to organiczne dotarcie do potencjalnej Klientki przez Instagram, czy będą to dobrze skonfigurowane reklamy, musisz mieć odpowiednią strategię na rozwój. Jeśli ją posiadasz, to wielokrotnie zwiększa Twoje szanse na utrzymanie się na rynku.

Poza twardymi, policzalnymi wyznacznikami, pozostają kwestie miękkie, takie jak nastawienie, wysoka odporność na stres czy umiejętność przełożenia dobra Twojej firmy nad swoje. Mimo wszystko, to często właśnie te aspekty definiują przyszłą karierę stylistki brwi i rzęs. Dlatego bardzo ważne jest, posiadanie pewności, że to jest ta droga, którą chcesz podążać, a dla stałego rozwoju możesz przejść przez wiele wyrzeczeń.

Co jeszcze potrzeba do otwarcia swojego salonu?

Kasa fiskalna – Wymagana w salonach beauty, najlepiej skonsultuj się z najbliższym punktem obsługi kas fiskalnych, aby zakupić najlepszą opcję dla swoich potrzeb.

Ubezpieczenie – Ważny element działalności. Z jednej strony możesz ubezpieczyć swoje środki na różne przypadki, a z drugiej strony ubezpieczyć swoją działalnością polisą OC. Dzięki temu, możesz zabezpieczyć się przed roszczeniami wysuwanymi przeciwko Twojemu salonowi. Koszt to najcześciej 600 – 1500 złotych rocznie w zależności od zakresu i firmy ubezpieczeniowej.

Terminal płatniczy – Obecnie ponad 75% Polaków płaci bezgotówkowo. Brak takiej opcji może spowodować odpływ Klientów lub mniejszą ilośc nowych.

System rezerwacji wizyt – Obecnie standard w branży. Z jednej strony pomaga optymalizować kalendarz a z drugiej pozwala Klientowi samemu wybrać usługę i odpowiedni termin. Zastanawiasz się nad Booksy? Sprawdź co musisz wiedzieć o tym systemie.

Możliwości dofinansowania – Urzędy pracy, środki unijne czy programy regionalne to idealne miejsca do poszukania odpowiedniej formy dofinansowania dla siebie. Koniecznie sprawdź opcje dofinansowań jeszcze przed rozpoczęciem działalności.

Czy warto otworzyć swój salon kosmetyczny?

Warto, jeśli lubisz pracę z ludźmi i chcesz budować coś swojego, a jednocześnie jesteś w stanie poświęcić swoje przyjemności i czas wolny, aby Twój salon prosperował. 

Salon kosmetyczny może być świetnym biznesem, ale wymaga cierpliwości, dbałości o klientki i ciągłego rozwoju. Jeśli podejdziesz do tego strategicznie, to po kilku miesiącach zobaczysz, że inwestycja zaczyna się zwracać, a Ty tworzysz markę, która rośnie razem z Tobą. Nie jest to jednak opcja dla osób, które oczekują łatwych, szybkich zysków i szybko się demotywują, ponieważ otwarcie swojego salonu kosmetycznego oraz sam fakt bycia stylistką, to droga kręta i długa, którą nie każdy jest w stanie przejść zanim pojawią się odpowiednio wysokie zyski.